Tymbark – Recenzja

Październik 13, 2008

Dość popularny napój, nie powiem sam go piję dość często. Nie żebym było jakimś tymbarkoholikiem, ale lubię sobie czasami się napić czegoś innego niż woda, kawa… Ale idzię się wku… yhh… to znaczy zdenerwować gdy idziesz do Biedronki z zamiarem zakupu buteleczki Tymbarka, a tam poprostu do nie ma. Bo co, nie chcieli wydrukować napisy „Wyprodukowano dla Biedronki”? Z wielką niechęcią udałem się do Tesco, a tam do cholery… Nie ma! Bo przeszperaniu dziełów z napojami, udało mi się znaleść wersję wielkorotnie zakręcaną. Eh… ale to nie jest to, zamierzałem kupić Tymbarka z charakterystycznym otwieraniem jednorazowym. W pierwszym lepszym sklepiej osiedlowym udało mi się dostać to czego chciałem (no nareszcie). To już absurd, aby wielkie sieci marketów nie posiadały w swym asortymencie Tymbarka z jednorazowym zamknięciem. Siadłem na ławeczce w parku i zaczełem „testować” mój nobytek. Pięknie wykonana oprawa graficzna butelki, rzuca się odrazu w oczy. Zmienia się dość systematycznie, przez co nie znudzi się nam tak szybko. Po otwarciu Tymbarka, mamy taki mały „bajer” pod zawleczką, oczywiście chodzi mi tu o ten śmieszne napisy, które są drukowane na zawleczkach. „Kup następnego” – What the fuck?, jeszcze czego, żaden napój nie będzie mi rozkazywać! Może niektóre napisy nie są może zbyt trafionym pomysłem, ale jednak umilają chwilę… bardzo ktrótką chwilę… może jakieś 5 sekund.

Dobrze, czas na degustację. Spośród wielu smaków, przez te wszystkie lata upodobałem sobie bardzo smak jabłko-mięta. Wielu twierdzi, że ten Tymbark smakuje jak tani płyn do mycia naczyń lub pasta do zębów. Jednak moje kubki smakowe, nie wykrywają podobieństwa, a poza tym skąd mam wiedzieć jak smakuje płyn do mycia naczyń skoro go nie piłem… Nie gustuje w takich eksperymentach i nie zamierzam nawet sprawdzać. Smak to pojęcie względne, niektórym nawet równie dobrze mogą smakować siki, jednak firma Tymbark do dobra marka pod tym względem. Gustować możemy w takich smakach ja wspomniany już jabłko-mięta, ale do wyboru mamy też takie smaki jak jabłko-brzoskwinia, jabłko-pomarańcza czy wiśnia-jabłko.

Moja ocena? Hmm… Myślę, że należy się 9.5/10 za bardzo dobry smak, możliwość wyboru z pośród wielu smaków. Wygląd butelki też nie jest niczego sobie, bardzo ładnie i starannie wykonane etykiety. Niestety, dość słaba jakość merytoryczna napisów pod zawleczkami oraz mała pojemność butelki nie pozwala mi dać pełnej 10. Miłego picia Tymbarków 😛

Reklamy